W tym roku dużo się działo. Dziękuję za Wasze wsparcie! Bez ciepłych listów, ciągłego motywowania i finansowego wsparcia, które pomaga radzić sobie z urazem kręgosłupa, byłoby ciężko być wdzięcznym za te wszystkie błogosławieństwa, które przyniósł ten rok…

Rodzina. W ciągu ostatnich miesięcy moja rodzina musiała sobie radzić z niespodziewanymi chorobami i  i śmiercią. Trzymamy się razem mimo rozwodów, urazu kręgosłupa i odległości – ale nie jest to łatwe. Mój uraz ani nie chroni mnie przed innymi życiowymi wyzwaniami, ani nie zwalnia z odpowiedzialności, które one niosą. Jednak w nowych trudnych chwilach zdałam sobie sprawę, że to, co dwa lata temu wydawało się nie do pokonania, dziś jest prawie nieistotne.  Mam wielki szacunek zarówno do tego, co przezwyciężyłam, jak i do ludzi, którzy to przezwyciężenie uczynili możliwym.

Podróże. Znacznie mniej mieszanych odczuć przyniosły moje podróże do Chicago, do Londynu i nawet do Polski. Google uczynił możliwym moją wyprawę do Polski – podzieliłam moje doświadczenia z używania okularów Google na konferencji Think with Google 2014. Oprócz tego, przejechałam po warszawskim bruku, pokonałam całkowicie nieprzystosowaną dla niepełnosprawnych państwową kolej i – co najważniejsze – śmiałam się i płakałam z długo niewidzianymi kuzynami i przyjaciółmi.

Styl. We wrześniu Will Wnekowicz, (który administruje moją stroną internetową) tajemniczo oznajmił, że mam się stawić w studio PR w Chelsea. Tam, stylista Sam Russell najpierw mnie wypytał dlaczego od dwóch lat nie chodzę na zakupy, a następnie oznajmił,  że ma niespodziankę: wybrał dla mnie ubrania, buty i dodatki wartości 10 tys. dolarów! Byłam ósmą osobą, która otrzymała tego rodzaju prezent od Sam’s Giving Closetprojektu, którego adresatkami są zwykłe kobiety, które dzięki temu mogą wejść w posiadanie eleganckich rzeczy. To była niezwykła niespodzianka. Możecie poczytać o tym szalonym popołudniu.

Szkoła. W całym tym zamieszaniu, ciągle studiuję, żeby zostać prawnikiem. Jesienią powinnam wrócić do firmy prawniczej, gdzie miałam tego lata praktyki, już jako adwokat. Mimo gorączkowego i trudnego semestru, mój dziekan i asystent Bobby wspierali mnie w kontynuowaniu nauki na Columbia University. Czekam z niecierpliwością na ostatnich kilka miesięcy w szkole – zamierzam wykorzystać przerwę świąteczną, by nabrać przed nimi sił.

Przyjaźń.  W czasie, kiedy moja rodzina przechodzi przez trudności, przyjaciele zapewniają mi stałe powody do uśmiechu. Reklamując okulary Google, nawiązałam wiele nowych kontaktów – aż ciężko wszystkie je utrzymać! W Chicago ostatnio powracałam do mnóstwa kartek i listów, które były wielką częścią zachowania pozytywnego myślenia po wypadku. Oczywiście nadal uwielbiam Panie z “Herbatki dla Oli”! Jestem ogromnie wdzięczna za wielką przyjaźń i wsparcie, które otrzymałam w ciągu mijającego roku – dziękuję Wam za te wszystkie błogosławieństwa w moim życiu.

Wesołych Świąt. Do usłyszenia w 2014 roku!